Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nyingine. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nyingine. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 lutego 2014

Od Nyingine

Gdy Net zadał mi pytanie o drogę zastanawiałam się chwilkę. Coś jednak mnie skusiło i powiedziałam:
-Cóż, chyba jeszcze nikomu nie zaszkodziło wrócenie po północy do domu prawda? -powiedziałam nieco flirciarsko i szturchnęłam łopatkę Neta. Wilk spojrzał na mnie i uśmiechnął się niepewnie.
Ruszyłam w drogę z przodu ale nie wiedziałam zupełnie gdzie idziemy. Przez całą drogę rozmawiałam z Netem dużo na temat...właściwie nieokreślony. Padały różne tematy. Cieszyłam się, że mnie słucha bo właściwie zawsze kiedy rozmawiałam z basiorem po jakimś czasie mi przerywał i gadał na temat znany tylko sobie i w dodatku nudny. Z Netem rozmawiało mi się świetnie! Po paru godzinach wędrówki zaczęłam się zastanawiać gdzie w zasadzie jesteśmy ale nie chciałam przerywać wilkowi przemowy na temat jego ulubionej książki. Nie nudziło mnie to, nie żeby coś. Lecz po kolejnej godzinie i on zaczął się nerwowo rozglądać.
-Em, Ingi?
-Mhm?
-Czy my wiemy gdzie jesteśmy?-zatrzymałam się.
-Cóż, no na pewno jesteśmy nad jeziorem, a nad nami jest jakiś dziwny łuk...-pokazałam łapką do góry.
-Czyli mówisz że się zgubiliśmy?!-chyba się zdenerwował. Tak ciut, ciut.
-Tak...-pisnęłam skulając się i czekając na jego wrzaski.

Net?

wtorek, 11 lutego 2014

Od Nyingine

Po tym co powiedział Net, byłam szczęśliwa. Nikt mnie nie oprowadził tak szczegółowo. Jeff powiedział tylko gdzie co jest i tyle. Czekałam aż w końcu zajdzie słońce. Gdy tak się stało wyruszyłam do Neta. Byłam szczęśliwa że wilk tak od razu ze mną rozmawiał i w ogóle. Na miejscu weszłam do jaskini.
-Halo, Net? Jesteś? -zapytałam. Powoli weszłam głębiej. W końcu usłyszałam delikatny szmer. Już, już myślałam że to on lecz okazało się, że to myszka. Zawiodłam się. Myślałam, że jest porządnym wilkiem i jak już coś mówi to spełnia swoje słowa. Odwróciłam się szybko i chciałam wyjść lecz wpadłam na coś. Wrzasnęłam bo było ciemno i cicho. Cofnęłam się do tyłu i zmrużyłam oczy przygotowana do walki. "Coś" się poruszyło i skoczyłam na to. Był to wilk. Na pewno wilk.
-Co robisz w jaskini mojego znajomego?! -warknęłam.
-No cóż. To ja, Net -powiedział wilk. Potem jeszcze coś szepnął i nagle w grocie zrobiło się jasno. To naprawdę był on. Zeszłam z wilka troszkę zakłopotana, ale uśmiechałam się.

Net?

piątek, 7 lutego 2014

Od Nyingine

Po tych wszystkich wydarzeniach związanych z przeszłością, cieszyłam się, ze znalazłam watahę. Zmieniłam się. Kiedyś byłam cichą, spokojną waderą. Teraz? Nienawidzę siedzieć w miejscu i marudzić. Urządzałam się właśnie w jaskini. Nuciłam pod nosem gdy usłyszałam drugi głos. Męski. Wybiegłam przed jaskinię i zobaczyłam wilka, targającego stosy książek w stronę (zapewne) jego jaskini. Podbiegłam bliżej by zapytać skąd zna tą piosenkę i czy mu nie pomóc ale wtedy on mnie zobaczył. Spojrzałam mu w oczy i zobaczyłam coś. Coś...kiedyś już to widziałam tylko...kiedy? Potrząsnęłam głową, odrzucając od siebie te myśli. Przywidziało mi się a piosenkę zna pewnie dlatego, że...że zna i kropka. Podeszłam, bo widziałam jak się męczy.
-Hej, yyyyyy...nie trzeba ci pomóc?- zapytałam i skinęłam w stronę książek
-No w sumie...- nie czekając dalej złapałam sznurek w zęby obok wilka i ciągnęłam z całej siły. Nie sądziłam że książki mogą być tak ciężkie!
-Aaa, w zasadzie to jak masz na imię? Nie poznałam cię podczas obchodu z Jeffem...Jestem Nyingine, ale mów mi Ingi- uśmiechnęłam się promieniście i podałam mu łapą gdy skończyliśmy z książkami.
-Ja jestem...- nie dokończył, przerwał mu Jeff:
-Netsuke! O jesteś. Dasz sobie radę z tymi książkami? -zapytał Alfa i gdy wilk obok mnie kiwnął głową, pobiegł dalej.
-Czyli masz na imię Netsuke?- zapytałam dla pewności.

Netsuke?

wtorek, 4 lutego 2014

Profil wilczycy Nyingine

Imię: Nyingine ( czyt. Ni-indżin, w skrócie Ingi- czyt. Indżi)
Płeć: samica
Wiek: 4 lata
Partner: zakochana w Netsuke
Rodzina: Już ich nie ma...
Ranga: Nauczyciel
Charakter: Ingi jest dość wesołą waderą. Zawsze miała "dar" pocieszenia. Jest troszkę skryta ale dla najbliższych zawsze otwarta i uśmiechnięta. Zawsze zawstydza ją spojrzenie basiorów i odwraca od nich wzrok. Nie lubi nie wiedzieć co się dzieje. Gdy ktoś jej zajdzie za skórę, nie popuszcza. Rzadko się to zdarza ale zdarza. Jest dość ciekawska. Wrażliwa na uwagi, które są wymawiane na jej temat choć są nie prawdziwe. Nienawidzi gdy ktoś obraża jej bliskich i robi im krzywdę. Wtedy wpada w furię. Czasem lubi pobyć sama i powyć do księżyca lub popływać. To ją odpręża.
Historia: Nie była miła. Mama nigdy nie mówiła dlaczego mieszkamy bez watahy. Miałam 3 braci ale któregoś dnia po prostu zniknęli. Moja mama się załamała i...zmarła. Ojca nigdy nie miałam. Tchórz. Zostawił mamę jak się narodziłam.
Pozycja: Omega
Towarzysz: Ishara
Talizman: Sznureczek koloru brązowego z niewielką szarą kulką. Ta kuleczka zmienia kolor razem z nastrojem Ingi. W środku znajduje się mała elfka która narodziła się jako opiekunka duszy Ingi, narodziła się z kwiatu lilii. Chroni ją przed kłamstwem ze strony innych.
Boski opiekun: Hestia - bogini ogniska domowego i opiekunka rodzin
Żywioł: Zwierzęta, Kryształ
Umiejętności: Przywoływanie na pomoc innych zwierząt nie tylko jej gatunku, stwarzanie kryształów, władających danym żywiołem.
Właściciel: keiraKD